Kiedy powiesić budkę lęgową dla ptaków?

Zacznijmy od sprawy prostszej. Budki lęgowe dla ptaków można wieszać przez cały rok. Oczywiście najlepiej wieszać budki bezpośrednio przed rozpoczęciem sezonu lęgowego, czyli luty-marzec. Ale budka powieszona w czerwcu, czy październiku również się „nie zmarnuje”. Jest spora szansa, że skorzystają z niej ptaki zimujące. Będzie dla nich idealnym schronieniem w długie mroźne noce.


Gdzie powiesić budkę lęgową dla ptaków?

Odpowiedź na pytanie gdzie powiesić budkę też nie jest trudna, jeśli zastosujesz się do naszych wskazówek.

  1. Wysokość. Standardowo podaje się, że budki typu A, A1 i B powinno wieszać się na wysokości 3-5 metrów. D i E na wysokości powyżej 6 metrów, a dla budek typu J dla Jerzyków nie ma górnej granicy (na zasadzie im wyżej, tym lepiej). Tyle teorii. Ale czy oznacza to, że budki powieszone niżej nie zostaną zajęte? Oczywiście nie. Sam widziałem budki typu B zawieszone na wysokości niewiele ponad 2 metrów, które były regularnie zajmowane przez (żeby było zabawnie) Bogatki, a nie Szpaki. Oczywiście, jesli mamy możliwość lepiej wieszać budki na "przepisowaj" wysokości.
  2. Strony świata. Jeśli mamy możliwość budka lęgowa powinna być zawieszona w miejscu zacienionym, czyli od strony północnej. Jeśli wieszamy budkę lęgową na budynku wybierajmy ścianę północną, jeśli na drzewie, lub słupie, wieszajmy tak, aby otwór wlotowy był skierowany na północ. Najgorszą możliwą opcją jest wieszanie budek od strony południowej. W upalne letnie dni strona południowa nagrzewa się najbardziej, temperatura w budce może dojść nawet do 50C, a znajdujące się w niej pisklęta mogę umrzeć z przegrzania.
  3. Odległość między budkami. Wśród ptaków są zarówno gatunki towarzyskie jakie jak Szpaki, Jerzyki, Wróble i Mazurki. Tym nie przeszkadza wzajemna bliskość. Co więcej w kupie raźniej, więc powieszenie kilku budek obok siebie sprawi, że wszystkie zostaną szybciej zajęte. Ale jeśli do budek chcemy zaprosić Bogatki, Modraszki czy Pełzacze pamiętajmy, że to gatunki terytorialne. W takich przypadkach bezpieczny dystans to około 10-15 metrów. Jego zachowanie gwarantuje, że budki zostaną zajęte. Odległość dotyczy nie tylko budek. Musimy wziąć też pod uwagę naturalnie występujące dziuple. Jeśli mamy to szczęście i w naszym ogrodzie (albo u sąsiada za płotem) rosną stare dziuplaste drzewa nie wieszajmy w okolicy budek lęgowych.
  4. Gałęzie. Budkę najlepiej powiesić po przewinej stronie gałęzi. Jeśl powiesimy ją bazpośrenio nad lub pod gałęzią ułatwimy drapieznikom dostanie się do niej.

  1. Nachylenie pnia. Najlepiej wieszać budki na prostym, pionowym pniu. Jeśli drzew jest pochylone budkę montujemy tak, żeby otwór wlotowy był skierowany w dół. Jeśli zrobimy na odwrót (otworem do góry) istnieje niebezpieczeństwo, że w czasie deszczu woda „wleje się” do środka budki. Przemoczone pisklęta mogą w skrajnych przypadkach umrzeć z wychłodzenia, lub utopić się. Mlodym ptakom trudniej też będzie opuścić taką budkę.

  1. Cierpliwość. Powieszona budka nie została zajęta w pierwszym sezonie? To nie powód do paniki. Ptakom zwykle zajmuje trochę czasu jej odnalezienie. W skrajnym przypadku może to zająć nawet pięć lat. Tak dzieje się w przypadku Jerzyków. Jeśli nasza budka typu A, A1, lub B nie jest zajęta przez 2-3 sezony lepiej zmienić miejsce i powiesić ją gdzie indziej.
Dlaczego w mojej budce nie ma ptaków?

Jeśli masz pewność, że budka lęgowa jest powieszona tak, że spełnia w/w kryteria, odpowiedzi trzeba szukać gdzie indziej. 
Pierwszą przyczyną może być brak odpowiedniej bazy pokramowej, czyli mówiąc po ludzku ptaki nie mają co jeść. Ptaki nie założą gniazda w miejscu, w którym nie będą w stanie odchować piskląt. Czasem początkowo wszystko wygląda ok, ale do tragedii dochodzi dopiero w trakcie sezonu lęgowego. Taki na przykład Wróbel. Do szcześcia potrzebuje w zasadzie niewiele. Ot trochę nasion, których wszędzie pełno. Ale ten wegetarianin przez krótki okres przerzuca się na pokarm mięsny. A w zasadzie nie on tylko pisklęta. Szybko rosnące młode potrzebują wysokobiałkowego pokarmu do prawidłowego rozwoju. Wtedy dorosłe ptaki szukają mrówek, którymi karmią pisklęta. Jeśli więc całą wiosnę bohatersko walczyłeś/walczyłaś z mrówkami w Twoim ogrodzie i w końcu odniosłeś/odniosłaś triumf Wróble Ci za to nie podziękują. Zamiast świergotu Wróbli, będziesz mieć wątpliwą przyjemność wyjęcia martwych piskląt, w trakcie czyszczenia budki lęgowej. Dorosłe ptaki przeżyją, ale raczej nie zainwestują kolejnego sezonu w budce, którą dla nich przygotowałeś/przygotowałaś.
Druga przyczyna to koty, albo szerzej drapieżniki. Jeżeli Twój kot (albo sąsiada nieważne) regularnie wyleguje się w ogrodzie ptaki będą go unikać. Nawet jeśli kot nie poluje (to najczęstsza odpowiedź kociarzy. Tak, mój kot wychodzi, ale nie poluje, bo jest za stary, za leniwy, za gruby itp.). Nie wchodząc w tym momencie w dyskusję na temat prawdziwości i sensowności tych tez, trzeba pamiętać, że sama obecność drapieźnika skutecznie odstrasza jego potencjale ofiary przed budową gniazda w okolicy.