Dawno, dawno temu, każdego ranka dwa, święte, czarne jak kosmos Kruki ruszały w świat. Jeden miał na imię Hugin (Rozum), a drugi Munin (Pragnienie). Powracały wieczorem, siadały na ramionach najpotężniejszego ze wszystkich nordyckich bóstw, gromowładnego Odyna, i szeptały mu wprost do ucha co widziały, co słyszały i czego się nauczyły. Odyn świetnie je rozumiał, bo jak wszyscy przecież wiemy, kruki nie tylko rozumieją ale i mówią ludzkimi językami. Wikingowie tak bardzo wierzyli w mądrość Kruków, że udawali się do nich po wszelkie życiowe porady oraz przepowiadanie na przyszłość.

W Irlandii do dzisiaj przetrwało i ciągle funkcjonuje powiedzenie raven’s knoledge, co oznacza solidną wiedzę lub kogoś kto wszystko wie. (Uwaga – nie mylić z kimś próżnym lub przemądrzałym!)

Postrzeganie Kruków w Europie, tak jak wielu innych świętych dla naszych przodków ptaków, zaczęło zmieniać się razem z umacniającym się Chrześcijaństwem. To że były sprytne, czarne i lubiły padlinę im nie pomagało. Kruki powoli zaczęły zamieniać się w ptaki śmierci, a nawet wcielenie diabła.

Tymczasem tradycyjni Indianie do dziś wierzą, że na samym początku, kiedy Ziemia była tylko wodą i nie było na niej niczego innego, był już on, Wielki Kruk. Wzniósł się hen wysoko do nieba i zrzucił stamtąd garść kamyków - i tak powstały wszystkie lądy i wyspy, na których wkrótce pojawiło się życie. To dlatego Kruki, ptaki stworzenia, mogą przyjąć każdą postać.

Na pewno słyszeliście już nie raz o tym, jak inteligentne są Kruki. Że są pomysłowe, mają fenomenalną pamięć, że lubią się bawić i same nawet robią sobie zabawki (serio!), a ich ulubiona zabawa to ciuciubabka. Czasami próbują wciągnąć do niej inne zwierzęta. Być może słyszeliście  i o tym, że Kruki jak znajdą duże, padłe zwierzę to wołają Wilki lub niedźwiedzie, żeby je otworzyły. Zresztą Kruki współpracują też z Wilkami naprowadzają je na potencjalną, żywą jeszcze ofiarę. W końcu mają sporą przewagę – patrzą na rozwój sytuacji z lotu ptaka. Gdy Kruki trafią na pozornie łatwą, ale podejrzaną zdobycz – najpierw czekają na wrony, sroki lub innych padlinożerców, żeby zobaczyć co się stanie i czy można bezpiecznie jeść… Nadwyżki, które mogą unieść chowają. Czasami tylko udają, a naprawdę schowają je w zupełnie innym miejscu, bo wiedzą, że koledzy z innego klanu je podglądają. We wrogów i intruzów rzucają kamieniami. Nic takiego? A dostaliście kiedyś kamieniem zrzuconym z wysokości 20 metrów?... W każdym razie kumplowska grupa, klan i rodzina, to ważne rzeczy w życiu każdego Kruka.

 

Jeśli ktoś mógł mieć jakieś wątpliwości, to teraz jest już chyba jasne, dlaczego czarne, lśniące Kruki wylądowały na naszych T-shirtach oraz w innych miejscach naszej sklepowej kolekcji.